świadectwa







 W hołdzie wdzięczności Św. Marii De Mattias
W dniach od 26.01.2014r do 3.02.2014r  wraz ze Stowarzyszeniem Krwi Chrystusa w Makowie Podhalańskim, do którego należę, odmawialiśmy 9- dniową nowennę ku czci Św. Marii De Mattias. Święta Maria De Mattias była założycielką Zgromadzenia Adoratorek Krwi Chrystusa. Urodziła się 4 lutego 1805 roku na terenie państwa kościelnego w Vallekorsa. Modlitwę do tej świętej ofiarowaliśmy za wszystkich czcicieli Przenajdroższej  Krwi Chrystusa, prosząc Świętą, aby wstawiła się za nami i wyprosiła nam potrzebne łaski i Boże błogosławieństwo.
Od dłuższego czas szukałem u lekarzy pomocy, aby znaleźć przyczynę narastającego wciąż bólu głowy. Po wykonaniu różnych badań stwierdzono, że przyczyną mojego bólu jest zwyrodnienie kręgów szyjnych. Zalecono mi odpowiednie zabiegi rehabilitacyjne, po zastosowaniu których, na krótki czas ból zmniejszył się ale całkowicie nie ustąpił. Po miesiącu dolegliwości powróciły, a ból głowy stał się tak silny, że musiałem wspomagać się coraz silniejszymi środkami przeciwbólowymi. W dniach, gdy odmawialiśmy Nowennę do Św. Marii De Mattias, udałem się do lekarza neurologa. Pani doktor po przeprowadzonych badaniach w gabinecie skierowała mnie do szpitala zaznaczając na skierowaniu „pilne”. W święto św. Marii De Mattias pojechałem do Szpitala w Suchej Beskidzkiej, gdzie miałem zrobione badanie tomografii komputerowej głowy, które wykazało że mam w głowie dwa cieknące już krwiaki. Decyzją lekarza i ordynatora oddziału neurologicznego zostałem natychmiast skierowany i przewieziony na sygnale karetką pogotowia do Specjalistycznego Szpitala Neurologii w Krakowie, który w tym dniu pełnił ostry dyżur. W Krakowie lekarze neurolodzy  po przeanalizowaniu moich wyników badań zdecydowali o natychmiastowej operacji usunięcia krwiaków z głowy. Bez wahania wyraziłem zgodę na zabieg, ponieważ krwiaki były zagrożeniem mojego zdrowia a nawet życia. Nie ukrywam, że szybkość zdarzeń i informacji oraz podejmowanych względem mnie decyzji były dla mnie kolejnym ciosem i szokiem. Ale jestem człowiekiem wiary i w modlitwie zaufałem Bogu. Operacja usuwania krwiaków przebiegła szczęśliwie i po 7 dniach pobytu w szpitalu wróciłem do domu. Jednak po 2 miesiącach,(co się zdarza ), jeden z krwiaków odbudował się na nowo, i musiałem poddać się kolejnemu zabiegowi. Pod opieką i kontrolą lekarza prowadzącego leczenie powróciłem szczęśliwie do zdrowia a po krwiakach pozostały jedynie pooperacyjne blizny.
Dziś z całkowitym przekonaniem mogę powiedzieć, że św. Maria De Mattias widziała z nieba niebezpieczeństwo zagrożenia mojego życia i przyszła mi z pomocą. Z pewnością św. Maria De Mattas pokierowała wszystkimi następującymi po sobie zdarzeniami, dzięki czemu dziś jestem zdrowy i mogę napisać to świadectwo. Dziękuję Ci św. Mario De Mattias, że czuwałaś nad moim zdrowiem i życiem, i że dziś nadal mogę modlić się i wielbić Przenajdroższą Krew Chrystusa i   Jego Matkę, Królową Przenajdroższej Krwi Chrystusa.
Wdzięczny Edward


Brak komentarzy: